<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Smokoń zwiedza Europę</title>
	<atom:link href="http://www.grybezpradu.org/blog/2013/02/05/smokon-zwiedza-europe/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.grybezpradu.org/blog/2013/02/05/smokon-zwiedza-europe/</link>
	<description>świat gier analogowych</description>
	<lastBuildDate>Sat, 28 Dec 2024 18:07:36 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Autor: Błażej Kubacki</title>
		<link>http://www.grybezpradu.org/blog/2013/02/05/smokon-zwiedza-europe/#comment-719</link>
		<dc:creator><![CDATA[Błażej Kubacki]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 06 Feb 2013 01:10:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.grybezpradu.pl/?p=4407#comment-719</guid>
		<description><![CDATA[Przekażę Edwardowi pochwałę zdolności pisarskich. Z pewnością się ucieszy. Pod jego nieobecność pozwolę sobie odpowiedzieć na kilka podniesionych w komentarzu punktów.

Po pierwsze: teksty Smokonia są przeznaczone dla bardzo początkujących graczy. Ich specyficzny humor może rozbawić i tych bardziej doświadczonych, ale nie oni (czyli nie Pani/Pan) są ich właściwym odbiorcą. Serdecznie zapraszam do działu &lt;a href=&quot;http://www.grybezpradu.org/planszuffka&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;Planszuffka &lt;/a&gt;- tam publikujemy recenzje cięższych tytułów, dłuższe, dużo bardziej analityczne.

Po drugie: z uwagi na powyższe, muszę niestety zgłosić sprzeciw wobec sposobu skrytykowania powyższego artykułu. Smokoń jest osobnikiem, który właśnie trafił na &quot;tajny schowek z zabawkami&quot;. Proszę przypomnieć sobie odczucia związane z poznawaniem pierwszych nowoczesnych gier planszowych - od czego z pewnością w Pani/Pańskim życiu minęło już kilka lat. Podkreślę raz jeszcze: powyższy tekst przeznaczony jest dla graczy naprawdę początkujących.

Po trzecie: nie odbieram nikomu prawa do krytykowania naszych tekstów, ale jednak jestem zdania, że w powyższej notce absolutnie nie brakuje &quot;krótkiego filmiku, na którym czyjaś ręka trzyma figurkę smoka&quot;. Odrobina poczucia humoru nie oznacza od razu, że prezentująca je osoba stacza się po jakiejś równi pochyłej. Odpowiadając zatem na Pani/Pańskie pytanie: autorzy serwisu (a nie bloga) chcą iść w wiele stron (bo forma serwisu bazuje na różnorodności) - między innymi i w tę, która stoi frontem do graczy początkujących.

Po czwarte (i ostatnie): upraszam o niemylenie pojęć. Poziom merytoryczny powyższego tekstu daleki jest od niskiego (jeśli ma Pani/Pan inne zdanie, zapraszam do podania przykładów błędów merytorycznych lub nieścisłości). Jeśli pójść Pani/Pańskim tokiem rozumowania, to niski poziom merytoryczny prezentują też elementarze pierwszoklasistów, bo zamiast analizować wpływ &quot;Boskiej Komedii&quot; na postrzeganie człowieka jako jednostki w dążącej ku renesansowi Europie, uczą jak pisać literki i twierdzą, że Ala ma kota. Rozumiem, że poszukującego bardziej wciągającej lektury elementarz nie usatysfakcjonuje - absurdem jest jednak (po zobaczeniu okładki) oczekiwać, że znajdzie się w nim cokolwiek ponad to, co owa okładka zapowiada.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przekażę Edwardowi pochwałę zdolności pisarskich. Z&nbsp;pewnością się ucieszy. Pod&nbsp;jego nieobecność pozwolę sobie odpowiedzieć na&nbsp;kilka podniesionych w&nbsp;komentarzu punktów.</p>
<p>Po pierwsze: teksty Smokonia są&nbsp;przeznaczone dla bardzo początkujących graczy. Ich specyficzny humor może rozbawić i&nbsp;tych bardziej doświadczonych, ale&nbsp;nie oni (czyli nie Pani/Pan) są&nbsp;ich właściwym odbiorcą. Serdecznie zapraszam do&nbsp;działu <a href="http://www.grybezpradu.org/planszuffka" rel="nofollow">Planszuffka </a>&#8211; tam publikujemy recenzje cięższych tytułów, dłuższe, dużo bardziej analityczne.</p>
<p>Po drugie: z&nbsp;uwagi na&nbsp;powyższe, muszę niestety zgłosić sprzeciw wobec sposobu skrytykowania powyższego artykułu. Smokoń jest osobnikiem, który&nbsp;właśnie trafił na&nbsp;&#8222;tajny schowek z&nbsp;zabawkami&#8221;. Proszę przypomnieć sobie odczucia związane z&nbsp;poznawaniem pierwszych nowoczesnych gier planszowych &#8211; od&nbsp;czego z&nbsp;pewnością w&nbsp;Pani/Pańskim życiu minęło już kilka lat. Podkreślę raz jeszcze: powyższy tekst przeznaczony jest dla graczy naprawdę początkujących.</p>
<p>Po trzecie: nie odbieram nikomu prawa do&nbsp;krytykowania naszych tekstów, ale&nbsp;jednak jestem zdania, że&nbsp;w&nbsp;powyższej notce absolutnie nie brakuje &#8222;krótkiego filmiku, na&nbsp;którym czyjaś ręka trzyma figurkę smoka&#8221;. Odrobina poczucia humoru nie oznacza od&nbsp;razu, że&nbsp;prezentująca je osoba stacza się po&nbsp;jakiejś równi pochyłej. Odpowiadając zatem na&nbsp;Pani/Pańskie pytanie: autorzy serwisu (a&nbsp;nie bloga) chcą iść w&nbsp;wiele stron (bo forma serwisu bazuje na&nbsp;różnorodności) &#8211; między innymi i&nbsp;w&nbsp;tę, która&nbsp;stoi frontem do&nbsp;graczy początkujących.</p>
<p>Po czwarte (i&nbsp;ostatnie): upraszam o&nbsp;niemylenie pojęć. Poziom merytoryczny powyższego tekstu daleki jest od&nbsp;niskiego (jeśli ma Pani/Pan inne zdanie, zapraszam do&nbsp;podania przykładów błędów merytorycznych lub nieścisłości). Jeśli pójść Pani/Pańskim tokiem rozumowania, to&nbsp;niski poziom merytoryczny prezentują też elementarze pierwszoklasistów, bo zamiast analizować wpływ &#8222;Boskiej Komedii&#8221; na&nbsp;postrzeganie człowieka jako jednostki w&nbsp;dążącej ku renesansowi Europie, uczą jak pisać literki i&nbsp;twierdzą, że&nbsp;Ala ma kota. Rozumiem, że&nbsp;poszukującego bardziej wciągającej lektury elementarz nie usatysfakcjonuje &#8211; absurdem jest jednak (po&nbsp;zobaczeniu okładki) oczekiwać, że&nbsp;znajdzie się w&nbsp;nim cokolwiek ponad to, co&nbsp;owa okładka zapowiada.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: DarkSide</title>
		<link>http://www.grybezpradu.org/blog/2013/02/05/smokon-zwiedza-europe/#comment-718</link>
		<dc:creator><![CDATA[DarkSide]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Feb 2013 21:56:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.grybezpradu.pl/?p=4407#comment-718</guid>
		<description><![CDATA[1. Pan Edward umie posługiwać się polszczyzną. Nie boi się długich, pięknie zbudowanych zdań. Lubi bawić się słowem, pieścić je, dzielić się nim. I za to należy się pochwała.
2. Niestety Pan Edward leje wodę na potęgę, czyli para się pisaniem lekkim, łatwym i przyjemnym, ale w gruncie rzeczy o niczym. Nie potrafię wskazać nic interesującego i wartościowego, co mógłbym wynieść po lekturze powyższego tekstu.
3. Podmiot liryczny przybrawszy postać smoka może i był intrygujący na początku, może i lekko zabawny po pierwszym akapicie, ale na dłuższą metę jest irytujący. Całościowo brzmi to jak lekko zdziecinniały dorosły człowiek, który nagle odkrył tajny schowek z zabawkami. Brakowało tu tylko krótkiego filmiku, na którym czyjaś ręka trzyma figurkę smoka i usiłuje &quot;zagadywać&quot; inne figurki na planszy. W tle rozlegla się zmodulowany głos z tekstem w stylu: &quot;dziewica albo życie!&quot;
Czy autorzy bloga naprawdę chcą iść w tę stronę?

p.s. Moje uwagi nie mają charakteru wycieczki osobistej. Są li tylko oceną wrażeń jakie pozostawił po sobie powyższy tekst. Wynika to z pewnej dozy rozczarowania, co do niskiego poziomu merytorycznego zawartych w nim treści.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>1. Pan Edward umie posługiwać się polszczyzną. Nie boi się długich, pięknie zbudowanych zdań. Lubi bawić się słowem, pieścić je, dzielić się nim. I&nbsp;za to&nbsp;należy się pochwała.<br />
2. Niestety Pan Edward leje wodę na&nbsp;potęgę, czyli para się pisaniem lekkim, łatwym i&nbsp;przyjemnym, ale&nbsp;w&nbsp;gruncie rzeczy o&nbsp;niczym. Nie potrafię wskazać nic interesującego i&nbsp;wartościowego, co&nbsp;mógłbym wynieść po&nbsp;lekturze powyższego tekstu.<br />
3. Podmiot liryczny przybrawszy postać smoka może i&nbsp;był intrygujący na&nbsp;początku, może i&nbsp;lekko zabawny po&nbsp;pierwszym akapicie, ale&nbsp;na dłuższą metę jest irytujący. Całościowo brzmi to&nbsp;jak lekko zdziecinniały dorosły człowiek, który&nbsp;nagle odkrył tajny schowek z&nbsp;zabawkami. Brakowało tu tylko krótkiego filmiku, na&nbsp;którym czyjaś ręka trzyma figurkę smoka i&nbsp;usiłuje &#8222;zagadywać&#8221; inne figurki na&nbsp;planszy. W&nbsp;tle rozlegla się zmodulowany głos z&nbsp;tekstem w&nbsp;stylu: &#8222;dziewica albo życie!&#8221;<br />
Czy autorzy bloga naprawdę chcą iść w&nbsp;tę stronę?</p>
<p>p.s. Moje&nbsp;uwagi nie mają charakteru wycieczki osobistej. Są&nbsp;li tylko oceną wrażeń jakie pozostawił po&nbsp;sobie powyższy tekst. Wynika to&nbsp;z&nbsp;pewnej dozy rozczarowania, co&nbsp;do niskiego poziomu merytorycznego zawartych w&nbsp;nim treści.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Olaf</title>
		<link>http://www.grybezpradu.org/blog/2013/02/05/smokon-zwiedza-europe/#comment-717</link>
		<dc:creator><![CDATA[Olaf]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Feb 2013 21:01:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.grybezpradu.pl/?p=4407#comment-717</guid>
		<description><![CDATA[Świetny artykuł! Napisany z jajem, bardzo fajnie przybliża eurogry początkującym.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Świetny artykuł! Napisany z&nbsp;jajem, bardzo fajnie przybliża eurogry początkującym.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
