Kraken z bliska

Wypuśćcie krakena z klatki!

Sami nie wiemy czy to dalszy ciąg historii z mackami, czy po prostu zbieg okoliczności, ale Privateer Press postanowił właśnie teraz wypuścić Krakena (z klatki). W tym wypadku jest to potwór lądowy: model klasy Colossal do frakcji Cryx. Już wcześniej prezentowaliśmy wam jego szkice koncepcyjne, a dziś możemy wreszcie zobaczyć, jak wygląda „na żywo”. Kraken jest prawdziwym kolosem, zrodzonym z nekromancji i technologii. Każda ofiara schwytana w jego potężne, mechaniczne macki, odda swą energię życiową, by napełnić mocą serce potwora, poruszyć jego cielsko i ożywić przerażającą broń.

Kraken

Model prezentuje się naprawdę okazale. Mierzy ponad 12 centymetrów, więc będzie górował zarówno nad mrocznymi zastępami Cryx, jak i nad siłami przeciwnika. Oczywiście zarówno w kwestii rozmiarów, jak i możliwości bojowych mogą z nim rywalizować jedynie inne maszyny klasy Colossal.

Kraken i reszta

Aby nastrój tej wiadomości nie był tak przytłaczająco mroczny, postanowiliśmy macki Krakena zrównoważyć jakimś bardziej „cywilizowanym” modelem. A w zasadzie trzema w jednym. Siły Cygnaru wzbogaciły się o trzy typy warjacków, wydane wspólnie. Zestaw zawiera części i karty pozwalające na złożenie z plastikowych części jednego z trzech modeli. Oczywiście wystarczy nieco inwencji i parę magnesów, aby mieć dostęp do wszystkich opcji, wedle zapotrzebowania.

REKLAMA


Avenger

Najbardziej tradycyjną konstrukcją w stylu Cygnaru jest Avenger. Jego uzbrojenie stanowi potężny miecz i seismic cannon, zawansowana technologicznie broń, której pociski mogą – zgodnie z nazwą – wywołać małe trzęsienie ziemi.

Centurion

Dla odmiany: Centurion to maszyna do walki wręcz, która ma konkurować z potężnymi warjackami Khadoru. Ciężka tarcza i potężny pancerz czynią go jedną z najtwardszych maszyn Cygnaru. Natomiast włócznia tłokowa jest w stanie przebić nawet najtwardszy pancerz przeciwnika.

Hammersmith

Ostatnia z dostępnych w tym zestawie wersji to Hammersmith. Taktyka jego użycia nie grzeszy subtelnością – całkiem jak jego konstrukcja. Ten warjack ma na wyposażeniu dwa potężne młoty, mające jedno zadanie – okrutne bicie przeciwnika, aż zmieni się w mokrą plamę lub kupkę pogiętego metalu.

Jak widać, Privateer Press lubi dogadzać swoim graczom. Ciekawe, kiedy nowych modeli doczekają się kolejne frakcje.

Źródło: Privateer Press via tabletopgamingnews.com

Autor

Redakcja

Dodaj komentarz