Dawno temu, w kraju nad Wisłą – zresztą, nie tylko tu – popularna była gra, w której elfy z kolorowymi irokezami traktowały magią krasnoludzkich hakerów pod ostrzałem ciężko uzbrojonych orków. W skrócie, grało się w Shadowrun.
Krótka informacja dla czytelników, którym ten wstęp nie kojarzył się z niczym. Ponad dwadzieścia lat temu powstał system RPG pod tytułem Shadowrun, stanowiący barwne i porywające połączenie klasycznego cyberpunku i tolkienowskiej fantasy. W magiczno-technicznej przyszłości, smoki obudziły się ze snu i za swoje skarby wykupiły pakiety kontrolne w korporacjach, a na ulicach rozgorzała wojna pomiędzy fantastycznymi rasami, znanymi z kart powieści fantasy. Gracze lawirowali w tym dziwnym świecie jako shadowrunnerzy – wolni najemnicy, działający w cieniu wielkie polityki i biznesu.

Kiedy Shadowrun doczekał się polskiej edycji, w krótkim czasie stał się popularnym systemem. Dziś niestety stanowi jedynie ciekawe wspomnienie. Za granicą miał więcej szczęścia i wielu wiernych fanów. Dlatego firma Catalyst, wydawca Shadowruna postanowiła odświeżyć nieco dwudziestolatka. Tak powstał Shadowrun 2050, łączący dopracowaną mechanikę czwartej edycji, nową szatę graficzną i stary, dobrze znany świat smoków, cyberdeków i ulicznych samurajów. Catalyst właśnie rozpoczyna sprzedaż podręcznika w wersji PDF oraz przedsprzedaż jego papierowej wersji.
Captain Chaos. Maria Mercurial. JetBlack. Nightfire. Smok Lofwyr. Kto zna te postacie, ucieszy się z ich powrotu – w nieco odświeżonej formie. Sami oceńcie, czy udało się zachować stylistykę retro-cyberpunka.
Źródło: Catalyst Game Labs

