Gra, którą zna każdy. Gra, której nie znoszę.
Moim zdaniem Scrabble świetnie ćwiczą mózgownicę i mimo licznych i długaśnych downtime’ów gra daje mi satysfakcję i zwyczajnie ją lubię (szkoda, że ktoś, ekhem, nie chce ze mną grać).
Zobacz całą recenzję na blogu Gra na parę.
Zdjęcie: Special na licencji cc
Wpis jest częścią cyklu Blogosfera, w którym odsyłamy do najciekawszych tekstów i inicjatyw blogerów piszących w języku polskim na temat gier bez prądu.
