Nadszedł czas na kolejną porcję nowości ze stajni Corvus Belli. Tym razem solidnie wsparto siły Yu Jing i najemników w służbie Islamu. Ale kosmici wszelkiej maści tez nie maja na co narzekać. Wczoraj pokazaliśmy wam Ko Dali. Dziś nadszedł czas na resztę. Zacznijmy może od ekipy przerażających, chińskich gliniarzy.
Leopardy (czyli Bao) to formacja bezwzględnych, brutalnych i oddanych Cesarzowi żołnierzy. Ich akcje są okryte złą sławą, ale umiejętności i wierność nie podlegają wątpliwości. Aby uniknąć kolejnych „incydentów”, podlegają zwykle Imperialnym Agentom Rangi Pheasant. W zestawie znajdziemy 4 modele, prezentujące wszystkie dostępne opcje uzbrojenia: karabin snajperski, combirifle, boarding shotgun i Contender.
Druga w tym odcinku grupa uderzeniowa to kolejna „kocia formacja”. Kaplan Tactical Services, czyli najemne Tygrysy, to pracownicy korporacji, którą Kalifat Haqqislamu wynajmuje nadzwyczaj chętnie do obrony swych interesów. Najemnicy są dobrze wyszkoleni i świetnie wyposażeni. W pudełku znajdziemy dwóch uzbrojonych w combirifle, karabin snajperski i ADHL, czyli miotacz kleju. Modele są całkiem przyjemne, ale wybór snajperki wzbudza moje wątpliwości – broń Panoceanii uważam za najbrzydszą w tej klasie.
REKLAMA
Dla odmiany Crusader Bretheren z ciężkim karabinem maszynowym Panoceanii wygląda całkiem naturalnie. Design pancerza jest bardzo przyjemny i ogólny efekt psuje tylko dziwaczna poza „podskakującej małpy”. Chociaż, może to tylko kwestia źle zrobionych zdjęć. W każdym razie jest to trzecia już wersja wyposażenia powietrznodesantowego zakonnika.
Obrodziło dziś w spadochroniarzy. Szczególnie dla sił kosmitów. Pierwszym z nich jest Gao-Tarsos. Jak zwykle design Tohaa nie zawodzi. Kosmita wygląda świetnie, poza jest dynamiczna i tylko broń wydaje mi się zbyt mała. Zwłaszcza w porównaniu z elementami pancerza i plecaka odrzutowego. Symbiotyczny kombinezon, dobre wyszkolenie i solidne uzbrojenie to zasadnicze zalety tej jednostki. Nie wspominając oczywiście o zdolności do desantu z powietrza.
Ostatni powietrznodesantowy pół-kosmita, to Ko Dali w wersji 2.0. Jest to bohaterka Yu Jing która wpadła w ręce wroga. Została nieco ulepszona przez Evolved Inteligence dowodzącą siłami Combinate Army. Wreszcie dowiedzieliśmy się, co powstanie po połączeniu sympatycznej Azjatki, Shasvastii, symbiotycznego kombinezonu i sporej ilości cybernetyki. Z pewnością powstaje sympatyczny model i zabójcza jednostka.
Na tej pani kończy się nasz dzisiejszy przegląd nowości do gry Infinity. Jak zwykle było parę świetnych modeli i parę poprawnych, ale nikt nie powinien być chyba zawiedziony. Do zobaczenia za miesiąc.
Źródło: Infinity





