Dawno nie pisaliśmy o grze Neuroshima Tactics, ale to nie znaczy, że o niej zapomnieliśmy. W końcu mamy już edycję 1.5, a wraz z nią nowe, ładniejsze modele, nowe, bardziej postapokaliptyczne zasady i całą garść niespodzianek. Jednak, jak mówią klasycy – o tem, potem. Dziś skoncentrujmy się na figurkach. Będzie więc mięśniak w kolorze metallic, miss mokrego podkoszulka i chromowanych zderzaków, pewien rozdwojony ekspert oraz facet z nadbagażem.
Jeśli chodzi o nowe, ładniejsze modele, to już trafiły do sprzedaży Cyborgi II, czyli nowa odsłona najtwardszych jednostek podstawowych Borgo. Można wreszcie zmontować czteroosobową ekipę (o ile w ich wypadku można mówić o osobach), bez dublowania i proxowania. Na dodatek nowe cyborgi to całkiem nowa jakość. Facet, jak to facet – lansuję się dosłownie po trupach i jest prawdziwym macho. Za to jego partnerka jest bardzo ponętna. Miło zawiesić na niej oko, choć mam wrażenie, że uczucia odwzajemni wyłącznie kulą kalibru 12. Jest w tym zestawie gwiazdą, a zważywszy na malowanie, również miss mokrego podkoszulka. Dla wroga to cios w samo serce. Zresztą sami zobaczcie.
REKLAMA
Dla równowagi, po stronie ludzi proponuję dziś dwóch bohaterów – a jednego z nich, nawet podwójnie. Mowa oczywiście o Skoperze. To ekspert do spraw przedwojennej technologii, specjalista w temacie pomiotów Molocha i mistrz w topieniu blaszaków. Za takie specjalizacje ludzie są skłonni słono płacić, więc faceta stać na najlepsze zabawki. Na przykład na projektor holograficzny. To takie fajne gizmo, które tworzy drugi, fałszywy obraz Skopera. Ponieważ nie wiadomo, który z nich to hologram, a który żywy bohater, jest spora szansa że to fałszywy zarobi kulkę i rozwieje się, ku zaskoczeniu wroga. W tym czasie prawdziwy może zrobić co trzeba. Właśnie dlatego w opakowaniu znajdzie dwa modele Skopera. Modele całkiem zgrabne i dobrze oddające specyfikę tego gościa. Po prostu zawodowiec razy dwa.
Na koniec zostało nam najmłodsze dziecko twórców Neuroshimy Tactics i prawdziwy koń roboczy każdej bandy. Łowca nie jest najtwardszy, najlepiej uzbrojony ani najmocniej opancerzony. Jednak, jeśli naprawdę chcesz zdobyć konkretne gamble, wyślesz właśnie łowcę. Ten pies gończy, kiedy zwęszy swój cel, będzie jak amerykańska poczta – nie powstrzyma go deszcz (kwaśny i trujący), nocny wypad mutantów ani połamane kości i żar słońca. Na modelu, który do sprzedaży trafi pewnie przed świętami, widać, że łowca jest gotów na wszystko i… wyposażony na każdą okazję. Nawet, jeśli to oznacza pewien nadbagaż.
Tyle na dziś o figurkach po neuroshimowej apokalipsie. Obiecuję że już niebawem pochyle się nad zasadami. Serdecznie zapraszam.
Źródła: Wydawnictwo Portal




Jedna myśl nt. „Na złomowisku apokalipsy”