Inf 12 ikona

Pancerne feministki, roboty i kosmici

Grudniowe nowości dla systemu Infinity

Jeszcze przed Gwiazdką Infinity wzbogaciło się o kilka atrakcyjnych i oczekiwanych modeli. Pojawił się wielki robot, banda feministek, kilku wojowniczych obcych… Było w czym wybierać. Nieco porwany przez świąteczny nastrój zostawiłem ten temat, aby zainaugurować nowy rok. A więc zaczynajmy bez dalszej zwłoki.

Na początek polecam nowego TAGa w Combinate Army. Wreszcie pojawił się Raicho, potężny robot rasy Moratów.  To jedna z ostatnich jednostek z podręcznika podstawowego, która czekała ma model. Wreszcie się doczekała. Robot jest potężny, dobrze opancerzony i potężnie uzbrojony. Dobrze wpasowuje się zarówno w armię Moratów, jak i w nowy styl TAGów Infinity. Zgodnie z nową modą nie mieści się na podstawce, którą zaopatrzono w znienawidzone przez niektórych dodatkowe elementy. Niestety, nie wykorzystano tego, aby dodać mu dynamizmu. Za to zaopatrzono go w oszałamiający pancerz i przesadnie dużą moim zdaniem broń. Niemniej, trudno mu odmówić uroku.

Raicho Tag

Trudno też odmówić uroku ekipie moich faworytek, czyli pudełku Riot Grrls. Cztery opancerzone, wojownicze feministki w swoich lateksowych pancerzach z uwypuklonymi walorami. Ja wiem, że to cokolwiek kłóci się z legendą jednostki, ale za to wygląda zacnie. I nie przeszkadza mi to, że te 4 modele, to dwa razy to samo ciało, bronie są pokracznie zmniejszone wedle nowej mody, a wśród części są dwie identyczne głowy.  Ważne, że to wszystkie dostępne opcje uzbrojenia, czyli dwa razy combirifle, multirifle i strzelba. Na dodatek, co się nieczęsto zdarza, pozy są spójne z wcześniej wydaną wersją ze Spitfire. W sumie wychodzi nam z tego potężny, pięcioosobowy link ciężkiej piechoty. Gracze Nomadów, a zwłaszcza Bakunina, powinni być zadowoleni. W listopadzie bardzo fajny Moderator snajper, w grudniu sympatyczne Riot Grrls. Nie warto narzekać.

Riot Grrls of Bakunin

REKLAMA


Powodów do narzekania nie maja chyba również gracze Panoceanii, a szczególnie zakonów rycerskich. W poprzednim miesiącu bardzo udany model Krzyżowca, wcześniej Knight of the Holy Sepulchre. W grudniu mamy dla nich, podobnie jak w wypadku Raicho, starą-nowość. Czyli nowy model do jednostki jeszcze z pierwszego podręcznika – Knight Hospitaller z HMG. Pancerz ładny, poza dziwnie taneczna, a broń znacznie pomniejszona, zgodnie z nowym standardem, co w wypadku Panoceanii wygląda całkiem nieźle.

Rycerz Szpitalnik

Całkim zgrabnie wygląda też jedna z trzech absolutnych nowości i pierwszy dziś posiadacz ciężkiej wyrzutni rakiet. Jest to członek elitarnej formacji pokładowej Haqqislamu, czyli Sekban Naval Special Unit. Jest to formacja „arabskich Marines” szkolonych w walce na pokładzie statków kosmicznych. Prócz fajnego wyglądu i Heavy Rocket Launchera posiada on jeszcze jeden ciekawy bonus – pistolet ogłuszający. To unikalna broń przydatna w niektórych misjach fabularnych Campaign: Paradiso.

Sekban Naval Unit

Drugim dziś podpalaczem zbrojnym w Heavy Rocket Launcher jest bohater Myrmidonów o jakże trafnym imieniu Phoenix. Niestety w samym modelu nie ma nic z efektownego imienia. Zwyczajny Myrmidon z bródką i nieciekawą pozą z cyklu – „idę sobie i macham mieczem”. Po świetnym Ajaxie, który wysoko postawił poprzeczkę, jest to pewien zawód. Choć sama jednostka całkiem zacna i wyposażona w rzadko spotykaną zasadę 2nd, czyniącą go dowódcą linku po śmieci pierwotnego szefa.

Phoenix

Na koniec został mi kolejny zestaw do nowe rasy Tohaa i drugie już w tym odcinku pudełko. Tym razem to czterej członkowie jednostki szturmowej Makaul. Są to najbardziej agresywni Tohaa, uzbrojeni głównie w wirusową broń do walki wręcz i ciężkie miotacze ognia, oraz wyszkoleni w walce na krótki dystans. To odpowiednik Witch Soldiers czy Morlock Gruppe, z tym dodatkowym bonusem, że są modelami regularnymi, czyli dającymi rozkazy do wspólnej puli. Natomiast atutem modeli jest ich spójny, ale zróżnicowany i dość dynamiczny wygląd. Nawet mimo tego, że są to tylko dwa wzory ciała i cztery kombinacje kończyn. Dwa miotacze ognia, combirifle, i moim zdaniem najsłabsza wersja z rodzajem dzidy czy innej broni drzewcowej. Tohaa trzymają jak widać poziom.

Makaul Unit

I to tyle w temacie zaległych newsów. Corvus Belli ładnie zamknął rok 2012 i zapowiada wiele ciekawych nowości w 2013. Czego sobie i wszystkim  fanom Infinity życzę na progu nowego roku.

Autor

Juliusz „Bors" Sabak

Nałogowy modelarz i miłośnik gier bitewnych, fabularnych tudzież planszowych. Wielbiciel techniki, historii i fantastyki. Czytający nałogowo, nie tylko SF, i równie nałogowo piszący publicysta w portalu Mojeopinie.pl, dziennikarz lotniczy miesięcznika „Pilot Club Magazine” i redaktor działu gier figurkowych serwisu grybezprądu.pl.

Dodaj komentarz