20130417_hacienda_header

Na pampie nie pompatycznie

Blog Niedzielni Gracze o planszówce Ha(cz)(ij)enda

Ogólnie Hacjenda jest przyjemna – ale tylko przyjemna. Przypomina nieco np. „Przez pustynię” w tym, że można w nią zagrać od czasu do czasu, ale nie ciągnie akurat i konkretnie do partyjki w nią i tylko w nią – tak jak bywa np. z Chez Geekiem, Talismanem czy Ticketem.

Zobacz całą recenzję na blogu Niedzielni gracze.

Zdjęcie: mabel flores na licencji cc

Wpis jest częścią cyklu Blogosfera, w którym odsyłamy do najciekawszych tekstów i inicjatyw blogerów piszących w języku polskim na temat gier bez prądu.

Autor

Redakcja

Dodaj komentarz