Od kilku miesięcy informowaliśmy o rozwoju autorskiej gry Future Inc. warszawsko-krakowskiego kolektywu twórców Lans Macabre (Nie wiesz, kim są? Przeczytaj nasz wywiad.). Równo miesiąc temu donieśliśmy o starcie projektu na Kickstarterze i – trzymając kciuki – czekaliśmy na jego zakończenie. Niestety, Future Inc. nie udało się sfinansować. O dalsze plany na gorąco spytaliśmy Aleksa Daukszewicza. Wiemy już, co dalej z Future Inc. oraz czym jeszcze w tym roku zabawi nas Lans Macabre. Zgodnie z tytułem okazało się, że twórcy Future Inc. jeszcze się nie poddali. Wedle słów mojego rozmówcy, grą interesują się polscy wydawcy, z którymi Lans Macabre prowadzić będzie rozmowy. Jeśli nie dojdzie do porozumienia, projekt powróci na Kickstartera za kilka miesięcy w odmienionej formie. Którzy to wydawcy i jak będzie owa forma wyglądać? Tego Aleks nie chciał nam jeszcze powiedzieć. Na otarcie łez mamy jednak inną informację: jeszcze w tym roku ukaże się oparta na prozie Jakuba Ćwieka gra karciana Kłamca. Póki co wiemy o niej niewiele, ale zarówno w temacie Future Inc. jak i Kłamcy będziemy trzymać rękę na pulsie.

Źródła: Kickstarter oraz Lans Macabre

Zasadniczym błędem „Lans Macabre” było całkowite olanie polskich graczy, w szczególności: fanpage wyłącznie po angielsku czy brak jakichkolwiek informacji czy choćby słowa zachęty do poparcia projektu na polskich forach tematycznych. Nie wiem ile zabrakło na kickstarterze, ale może ta porażka da im coś do myślenia?
Nie, cały ten Kickstarter był zrobiony totalnie do dupy. Przede wszystkim, tiery były kompletnie do chrzanu – przepraszam bardzo, wstęp na release party tańszy od pudełka z grą? 4 funty za podziękowania w instrukcji i nic poza tym? Zdublowane tiery „z wysyłką i bez”, gdzie Kickstarter pozwala zapłacić więcej i wybrać niższy tier? Denny angielski, na poziomie mylenia „hoodie”/”sweatshirt” z „blouse”?! Dziwię się, że w ogóle udało im się przy takim informacyjnym syfie i burdelu wyżebrać dwa tysiące funtów, a jakiś jeleń nawet wykasłał 120…
Z was to dupy są, Lans Macabre, a nie biznesmeni…
Mike, o ile zdaję sobie sprawę, że popełniliśmy sporo błędów, i może rzeczywiście są z nas dupy, a nie biznesmeni (nikt chyba z nas za biznesmena się nie uważa
), to jednak powód części „błędów”, które nam zarzucasz (dublowane tiery, tańsze release party) jest dosyć jasno wytłumaczony na stronie – wystarczy przeczytać skąd się to wzięło.
Nie rozumiem tez skąd tyle agresji w Twoim poście? Mam nadzieję, że nasza lekcja nie kosztowała Cię więcej niż nas z jakiegoś powodu? Jednego sobie jednak nie życzę, nie obrażaj naszych fanów, którzy spojrzeli poprzez błędy i niedociągnięcia i wiedzą, że abstrahując od projektu na KS, produkt który dajemy jest wart wsparcia.
noone – porażka jak najbardziej da nam do myślenia, nie prawdą jest jednakże, że olaliśmy polskich graczy – pisaliśmy dużo na naszym fanpage’u i stworzyliśmy „polskie” wydarzenie. Na paru forach tematycznych też się udzielaliśmy – pewnie za mało, skoro nas nie widziałeś. Przy następnym starcie oczywiście postaramy się nie zrobić takiego wrażenia.
Regularnie odwiedzam forum gamesfanatic.pl (chyba największe w Polsce) i tam widziałem dosłownie 2 wpisy (nawet forumowicze się dziwili, że tak cicho siedzicie). Konta na FB nie posiadam, a nigdzie nie widziałem linka do polskiej strony (ale też specjalnie nie szukałem). Nawet nie wiem, czy były plany wydania gry po polsku. Dla mnie to była jedna z tysięcy anonimowych gier, więc czemu miałbym się nią zainteresować?