BA Eastern Front

Front wschodni w plastiku

Front wschodni to motyw przewodni dzisiejszego odcinka newsów ze stajni Warlord Games. Stalin twierdził, że „Ilość jest jakością samą w sobie” – w wypadku nowych modeli do gry Bolt Action nie jest to do końca prawda – zarówno ilość jak i jakość idą ostatnio w parze z lepszą ceną. Wszystko dzięki temu, że coraz więcej modeli otrzymujemy nie w drogim metalu, lecz w dobrej jakości plastiku. Nie tylko piechota, ale od niedawna również pojazdy przeszły z żywicy na plastik, z czego będą szczególnie zadowoleni grający Niemcami. Zacznijmy jednak od kilku nowości z Kraju Rad.

Gdzie to zdobyć?

Modele do gry Bolt Action dostępne są w sklepie Hobbystore.pl.

Skoro w tytule pojawia się front wschodni, a w pierwszych zdaniach Wujaszek Józef, to oczywiście będzie mowa o Armii Czerwonej. A to wszystko za sprawą zestawu „Soviet Infantry”, nazywanego nie bez racji „Czerwoną Hordą”. W pudle znajdziemy bowiem 40 wieloczęściowych figurek czerwonoarmistów z twardego plastiku. Do tego ogromną różnorodność alternatywnych głów (w hełmach, furażerkach i uszankach), drobnego wyposażenia, a przede wszystkim: broni. Mamy wiec nie tylko legendarne pepesze (PPSZ-41), standardowe karabiny Mosin-Nagant  wz. 1891 i erkaemy DT-28, ale też kilka mniej popularnych opcji.

Opcje piechoty Rosyjskiej

Rosjanie pomalowani

Zatem, obecne są trzy typy pistoletów maszynowych (wspomniany PPSZ-41, PPS-43 i PPD-40), trzy wersje karabinów Mosina (standardowy, z bagnetem i snajperski z lunetą), karabin automatyczny Tokariew SWT-40 (zwykły jak również z bagnetem), oraz pistolet Tokariewa TT. Z broni wsparcia są LKMy DT-28, rusznice przeciwpancerne PTRD, granaty, oraz zdobyczne Panzerfausty, a nawet płonące koktajle Mołotowa. Naprawę jest w czym wybierać, a same modele prezentują się bardzo dobrze, niezależnie od konfiguracji.

Radzieccy dowódcy

REKLAMA


To jednak nie koniec dobrych wiadomości. Żeby Sowietom miał kto przewodzić, Warlord Games proponuje dwa nowe zestawy dowódców. Modele co prawda metalowe, ale z wykorzystaniem systemu wymiennych głów, dzięki czemu można skonfigurować je wedle potrzeb – również wykorzystując głowy plastikowych czerwonoarmistów. W każdym zestawie jest też sanitariuszka.

Universal Carrier

Natomiast w ramach sojuszniczej pomocy Lend Lease w ręce graczy trafi rosyjska wersja brytyjskich transporterów Universal Carrier, które od 1942 roku były wykorzystywane przez Armię Czerwoną, głównie w jednostkach rozpoznawczych. Model obsadzono załogą pięciu żołnierzy, a wykonano go tradycyjnie: z żywicy i metalu.

Panzegrenadier

Tradycja, tradycją, ale idą nowe czasy, a z nimi nowy standard. A w tym standardzie modele pojazdów w pełni plastikowe. Jako pierwsze w nowym standardzie otrzymujemy powszechne, pospolite i świetnie rozpoznawalne Hanomagi, czyli niemieckie transportery Sd.Kfz 251/1 ausf C. W zestawie „Panzergrenadier!” otrzymamy trzy transportery. Modele są proste w montażu, ale posiadają kilka opcji, takich jak karabiny maszynowe MG41 lub MG34, dodatkowy bagaż, plandeki itp. Do tego zestaw kalkomanii. Trochę modelarskiej pracy i wozy będą gotowe do akcji.

Hanomag i Grenadierzy

To jednak nadal to nie wszystko. Skoro zestaw mówi o grenadierach, to również żołnierze musieli się znaleźć w pudełku. I znajdziemy ich tam dokładnie trzydziestu. Solidna ekipa wyposażona w karabiny Mauser, pistolety maszynowe MP40, Panzerfausty i inne niezbędne szpargały. Oczywiście, wszystko w wieloczęściowych plastikach, które możemy złożyć w niezliczonych kombinacjach. Jak widać cały zestaw stanowi ekonomicznie i modelarsko dobrą alternatywę dla metalu i żywicy.

Tak więc, na froncie wschodnim rusza plastikowa ofensywa. Zobaczymy dokąd jeszcze sięgnie.

Źródło: Warlord Games

Autor

Juliusz „Bors" Sabak

Nałogowy modelarz i miłośnik gier bitewnych, fabularnych tudzież planszowych. Wielbiciel techniki, historii i fantastyki. Czytający nałogowo, nie tylko SF, i równie nałogowo piszący publicysta w portalu Mojeopinie.pl, dziennikarz lotniczy miesięcznika „Pilot Club Magazine” i redaktor działu gier figurkowych serwisu grybezprądu.pl.

Jedna myśl nt. „Front wschodni w plastiku”