Zapowiadaliśmy już odrodzenie gry Warzone, ale od kilku dni można je wesprzeć datkiem na platformie Kickstarter.com. Można też skrytykować albo pochwalić. Zdania na temat nowej edycji są mocno podzielone. Ale wydawca szybko reaguje na komentarze, a pieniądze płyną szerokim strumieniem .
Puryści narzekają, ale nie brakuje też zwolenników Warzone Resurrection. Projekt ruszył w Walentynki i widać dużą miłość do walki ludzkości z Legionem Ciemności: pierwotny pułap 35 tysięcy funtów udało się osiągnąć już piątego dnia akcji. Firma Prodos Games przygotowała się dobrze do tego zadania i szybko reaguje zarówno na pozytywny, jak i negatywny odzew. Obecnie są już gotowe wzory modeli Legionu Ciemności, Cybertroniku i Bractwa.

Po przekroczeniu magicznej liczby 35 000 do frakcji dołączył też Bauhaus. W tym wypadku duże poruszenie wzbudził wstępny wzór modeli Huzarów Bauhausu bez typowej dla nich pickelhauby. Ale ze względu na głosy internautów szybko naprawiono to niedopatrzenie. Twórcy są zdeterminowani, aby zadowolić wielbicieli tej gry i w kwestiach ostatecznych wzorów opierają się na głosach internautów. Choć nie brakuje tez purystów, którzy krytykują każde odstępstwo od standardów wyznaczonych przez Mutant Chronicles. Mnie osobiście nowe wzornictwo raczej się podoba.
Jeśli chodzi o mechanikę gry to niewiele w tej chwili wiadomo. Z pewnością oprze się na kościach k20, podobnie jak w przypadku wcześniejszych wcieleń systemu. Dużą rolę będą w niej odgrywały karty. Na kartach znajdą się zarówno elementy specjalnego wyposażenia, jak i globalne efekty, takie jak marsjańskie trzęsienia ziemi, czy zagrożenia wenusjańskiej dżungli. Po więcej informacji odsyłam oczywiście na stronę projektu.


Nie ma Imperialu. I niestety, zanim znowu zaangażuje się w WarZone, to musi najpierw wyjść i pobyć przez co najmniej rok. Nie dam się jak przy Ultimate WarZone