Jeśli ktoś twierdzi, że gra RPG D&D 4th to „papierowe MMO” i nie grał w Descenta, ten się grubo myli. W porównaniu do Descenta, D&D 4th to typowy erpeg stawiający mocny nacisk na kooperacyjne konflikty zbrojne. Bo widzicie, w Descencie potwory spawnią się, bohaterowie powstają z martwych (mogą być też revive’owani), nawet lawa nie zakończy permamentnie żywota herosa. Do tego exp i tak wchodzi zawsze po przejściu questa. To raczej Descent symuluje komputerowy hack’n’slash…
Zobacz cały wpis na blogu Allgemeine Festung .
Zobacz naszą recenzję gry Descent tutaj.
Wpis jest częścią cyklu Blogosfera, w którym odsyłamy do najciekawszych tekstów i inicjatyw blogerów piszących w języku polskim na temat gier bez prądu.
