W nosie mam takie przygody, w których co chwila ktoś mnie rani, zawala mi się dach na głowę, atakuje mnie rój pszczół, albo dopada mnie dziwny marazm, który nagle zmusza mnie do poświęcania jednego pionka akcji więcej niż standardowo.
Zobacz całą recenzję na blogu Odległe Światy.
Zobacz też naszą recenzję tutaj.
Zdjęcie: ami_harikoshi na licencji cc.
Wpis jest częścią cyklu Blogosfera, w którym odsyłamy do najciekawszych tekstów i inicjatyw blogerów piszących w języku polskim na temat gier bez prądu.
