Wszystkich, którzy wybierają się w tym roku na warszawski konwent Avangarda serdecznie zapraszamy na konkurs dla miłośników staroszkolnego grania w gry fabularne. Lochy, potwory, bohaterowie, klimat jak z czasów Advanced Dungeons & Dragons, a do tego – nagrody dla najlepszych!

Ponad zdobionym upiornymi maszkaronami portykiem, wieńczącym wejście do Świątyni Wszelkiej Zagłady, krwawo zachodziło słońce. Wrota, wyważone potężnym zaklęciem jeszcze dymiły i śmierdziały siarką. Jednak zupełnie inna woń, wydostająca się wraz z grobowym powiewem, zupełnie wyparła ją z nozdrzy bohaterów.
– Chędożone plugastwa. – Krasnoludzki wojownik splunął siarczyście, dociągając pas. Zważył w dłoni topór, na którym zalśniły starożytne runy. Okutym butem trącił truchło usieczonego goblina. – Dziś przyjdzie wam sczeznąć.
Czarodziej uśmiechnął się pod wąsem. Wytarł lekko osmalone dłonie w skraj płaszcza i odrzucił kaptur, skrywający w cieniu pociągłą, półelfią twarz. Kątem oka uchwycił ledwie widoczny uśmiech łowczyni. Ona też szykowała się do wejścia, bezwiednie przesuwając palcami po lotkach wystających z kołczana strzał.
– Podejdźcie bliżej – powiedział kapłan, jeszcze przed chwilą zatopiony w modlitwie.
Awanturnicy otoczyli go ciasnym kręgiem.
– Niechaj błogosławieństwo Stwórcy spłynie na nas wszystkich, a potęga Światła rozjaśni najczarniejsze mroki – wyrzekł śpiewnie, unosząc w górę opancerzone dłonie.
Na krótką chwilę zabłysły wokół nich kręgi ciepłej Światłości. Jakby w odpowiedzi, z wrót starożytnej nekropolii dobiegł potężny ryk, a wraz z kolejnym powiewem, ponad głowami awanturników zakotłowało się stado ogromnych nietoperzy.
– Zaczęło się – rzucił czarodziej, podejmując wspartą o drzewo laskę. Kryształ na czubku zapłonął świetlistym ogniem.
– Do boju! – zakrzyczał kapłan, wciskając na głowę hełm i unosząc buławę. – W imię Stwórcy!
– Na pohybel! – ryknął krasnolud.
Pamiętasz jeszcze czasy, w których najważniejsza część przygody zaczynała się właśnie tak? A może nie pamiętasz, ale ciągnie Cię czasem, by pograć w eRPeGi tak, jak robiło się to w czasach Advanced Dungeons & Dragons? Jeśli jesteś Mistrzem Podziemi z prawdziwego zdarzenia, ten konkurs jest dla Ciebie!
O co chodzi?
Stwórz przygodę, zbierz drużynę (jeśli masz własną, możesz ją przyprowadzić – a jeśli nie, w pobliskiej gospodzie śmiałków pod dostatkiem) i pokaż klasę w starym stylu w konkursie, organizowanym przez serwis grybezprądu.pl oraz Wydawnictwo Locworks.
- Każdy z biorących udział ma za zadanie poprowadzenie przygody, trwającej nie więcej niż trzy godziny.
- Osią przygody ma być walka bohaterów z przeciwnościami (takimi jak potwory i pułapki) w ograniczonej przestrzeni (takiej jak loch). Przygoda nie musi rozgrywać się w konwencji fantasy, ale powinna zachować inne cechy „staroszkolnego wygrzewu”.
- Spośród prowadzących, przysłuchujące się sesjom jury wyłoni zwycięzcę, który otrzyma komplet srebrnych kości Irodnie.
- Tworzenie postaci liczy się do czasu rozgrywanej przygody. Dlatego mile widziane są gotowe postacie lub system pozwalający na ich bardzo szybkie generowanie.
- Figurki, mapy i inne akcesoria – mile widziane.
- Każdy Mistrz Podziemi, który poprawnie odgadnie, skąd wzięła się ekscentryczna nazwa konkursu, otrzyma dodatkowy punkt, liczący się w całej rywalizacji.
Każdego, kto nie jest Mistrzem Podziemi również zapraszamy. Z pewnością przydadzą się odważni śmiałkowie, zdolni zmierzyć się z potwornościami konkursowych lochów.

Gdzie i kiedy?
Konkurs Podroby Khalima odbędzie się na Avangardzie, w sobotę, 28 lipca w sali Locworks Luzodajnia – start o godzinie 18.00.
Powodzenia!
Więcej informacji o Avangardzie znajdziecie na stronie konwentu Avangarda.





