Garden Dice

recenzje

Kości i grządki

Recenzja gry planszowej Garden Dice

Jak stworzyć wzorowy ogród? To proste! Potrzeba ziemi, wody, nasion i narzędzi ogrodowych. Jak stworzyć wzorowy ogród, gdy za oknem śnieg, ziemia skuta mrozem, a na dokładkę – mieszkasz w centrum wielkiego miasta? To jeszcze prostsze! Wystarczy Garden Dice i kilku znajomych.

Grę do recenzji udostępniło wydawnictwo LocWorks, wydawca serwisu grybezprądu.pl. Gra jest dostępna w sklepie wydawnictwa.

Grządki w pudełku

Garden Dice
Znaczniki graczy czyli „motylkiem byłem…”

Jakość wykonania elementów Garden Dice – poza jednym wyjątkiem – jest wyjątkowo wysoka. W pudełku z grą dostajemy stos grubych, solidnych kafli, przedstawiających soczysto-kolorowe warzywa, strachy na wróble, zegary słoneczne, ptaki, króliki oraz słońce. Wszystko to przyjdzie nam układać na równie solidnej, ale i uroczej planszy, przedstawiającej podzielony na 36 grządek ogród. Do tego dochodzą jeszcze zdolne przetrwać apokalipsę pomoce do gry, kolorowa instrukcja i drewniane kości.

Niestety, to kości stanowią właśnie wspomniany wyjątek. Pomijając kwestie gustu (dla niektórych drewniane kości są po prostu za lekkie), można czasem trafić na egzemplarze nierówno przycięte. Zaalarmowany wcześnie wydawca już podjął stosowne kroki – a sama wada nie jest szczególnie dotkliwa, bo kości to najzwyklejsze „szóstki”, które w przypadku otrzymania wadliwych bardzo łatwo zastąpić.

Garden Dice
Nasiona i warzywa. Im droższe warzywo, tym więcej daje punktów.

Kto grządki obsadza…

…ten potem musi je podlać, zebrać warzywa, a na koniec gry: stworzyć z nich dające punkty komplety. Tak z grubsza przedstawia się prosty mechanizm, rządzący Garden Dice. Zanim jednak zagłębimy łopatkę w ziemi, trzeba będzie wpierw kupić torbę stosownych nasion. Każdy z graczy rozpoczyna swoją turę od rzutu czterema kośćmi. Pojedynczy wynik może wykorzystać właśnie na zakup (o ile jest to wynik równy lub wyższy wartości warzywa), na podlanie lub zebranie jednego ze swych warzyw, a także na przemieszczenie żetonu ptaka lub królika.

Garden Dice
Szkodniki i pomoce.

Żeby mieć co podlewać i zbierać, musimy pierwej zasiać. Tu przyda się para kości, która kombinacją wyników wskaże nam grządkę, na której możemy położyć swój żeton (zarówno warzywa, jak i zegara słonecznego czy ptaka). W Garden Dice jednoznacznie najlepszymi wynikami są te wysokie – dlatego też grządki o współrzędnych złożonych z najwyższych wyników są premiowane, najdroższe warzywa dają najwięcej punktów, a wyrzucona na kości „szóstka” pozwala obracać żetony (pary ptak/królik oraz zegar/strach występują na dwóch stronach tego samego kafla).

Zarówno podlewanie, jak i zbieranie rządzi się przy tym jeszcze jedną, ciekawą zasadą. Ilekroć „aktywujemy” kafelek z warzywem, to podlewamy lub zbieramy równocześnie wszystkie kafelki sąsiadujące – o ile ich wartość jest mniejsza, niż pierwszego warzywa. Następnie proces powtarzamy dla każdego zebranego lub podlanego warzywa, aż skończą się kafelki lub możliwości dalszego tworzenia łańcucha. Zebrane warzywa zawsze trafiają do właścicieli (którzy otrzymują punkty zwycięstwa zgodnie z ceną zebranych warzyw)  – jednak za pomaganie innym graczom my też otrzymujemy punktową premię.

Garden Dice
Znający mowę Szekspira opanują grę w kilka chwil dzięki doskonałym i solidnym pomocom gracza.

Sielski kombinator

Garden Dice wyróżnia się wykonaniem i… klimatem! Wiem, to dziwne – wszak gra jest wysoce abstrakcyjna, ale jednak jej wykonanie powoduje, że człowiek myśli zarówno o wykiwaniu przeciwników jak i o – cóż – uprawie ogrodu. Kolejnym, wyróżniającym grę elementem jest pomieszanie interakcji pozytywnej z negatywną. Z jednej strony, podlewając i zbierając często wspomagamy innych graczy, którzy inteligentnie obstawili naszą grządkę swoimi warzywami. Z drugiej strony kafelek z ptakiem lub królikiem czasem puszczamy przeciwnikom „w szkodę”, pożerając ich nasiona lub warzywa.

Garden DiceNiewątpliwie mamy tu do czynienia z grą losową – jednak losowość ową można kontrolować. Ostatecznie, to decyzje graczy i ich przemyślane zagrania decydują o zwycięstwie. Mimo tego, szczególnie pod koniec rozgrywki, wyjątkowo kiepski wynik może nas wiele kosztować. Nie ma co kryć – ci, którzy losowości nienawidzą Garden Dice mogą sobie darować. Pozostałym miłośnikom gier bez prądu ogrodowa zabawa powinna się spodobać – szczególnie, że mimo swej prostoty oferuje zaskakująco dużo opcji taktycznych i strategicznych.

Garden Dice to produkt stworzony z zamiłowaniem i pieczołowitością, ze wszech miar wart czasu, który poświęcimy na rozgrywkę. Jeśli zatem chcecie zostać bohaterami starego, planszowego dowcipu: „Dlaczego gracze nie jadają warzyw? Bo na koniec gry są warte mnóstwo punktów zwycięstwa”, to trudno będzie wam znaleźć sposób lepszy, niż partia Garden Dice.

Autor

Błażej Kubacki

Miłośnik lit­er­atury, his­torii, fan­tastyki, gier fab­u­larnych i – oczy­wiś­cie – plan­szowych oraz kar­cianych. Autor blogu Plan­szuf­fka i redak­tor naczelny ser­wisu grybezprądu.pl.